czwartek, 29 września 2011

Niecodzienne Candy!

Po baaaaaaaaaaaardzo długiej nieobecności pojawiam się znowu i w ramach odkupienia winy proponuję Niecodzienne Candy w Niecodzienni :)


Przez ostatnie dni wakacji przygotowałam dla Was kilka prezencików. Mam nadzieję, że osłodzą one Zwycięzcy jesienne dni :)



Uwaga! Uwaga! A oto przedmiotami candy są:
  1. Filcowy zając Eustachy (z możliwością zmiany imienia;) wraz z torbą podróżną (jak widzicie jest już przygotowany na podróż do nowego domu;). Zawartość troby pozostanie tajemnicą aż do momentu otwarcia pczuszki :)
  2. Modelinowe guziki (mam nadzieję, że zauważycie co w nich jest niecodziennego)
  3. Kolczyki myszki na huśtawkach. Uwaga! Są bardzo ruchliwe ;) Na życzenie mogę pomalować ich spodenki w groszki - taki był pierwotny zamysł, ale nie mogłam się zdecydować, więc pomyślałam, że Wy to za mnie zrobicie :P







Wylosuję jednego Szczęśliwca, który zgarnie wszystko! Dniem losowania wybrałam 12 listopada - wiecie, długi łikendzik, ażeby wszystkim było jeszcze przyjemniej :) Punkt godzina 18.00 zamykam listę zapisów!

Zasady jak zwykle, ale powtórzę, żeby nie było wątpliwości:
- wpisujemy kometarz pod tym postem
- umieszczamy na swoim blogu podlinkowane zdjęcie (wybrane w powyższych) z informacją o candy
- osoby bez bloga również zachęcam do udziału, proszę tylko zostawić maila :)

Mam nadzieję, że uda mi się tu bywać cześciej, mimo że zaczynam rok akademicki :( Już bowiem tęsknię za ulepieniem kolejnych myszek. Nic tak nie uspokaja i nie cieszy jak ręko...czyny, prawda? ;)
Trzymajcie się Kochani!

    

poniedziałek, 25 kwietnia 2011

Wieczorowe misie

Wieczorowe, bo po pierwsze w wieczorowym, błyszczącym granacie, a po drugie, bo powstały jednego wieczoru i od razu opuściły moje domostwo, nie doczekawszy się nawet zdjęcia przy świetle dziennym ;)

A oto i one: 


Trzymajcie kciuki, żeby spodobały się Małej Właścicielce ;)

P.S. Ach, byłabym zapomniała, a niech Was ktoś tak z wiadra potraktuje! ;)

środa, 20 kwietnia 2011

Wygrane candy :))))

Jakiś czas temu wzięłam udział w candy u Kajjki, autorki bloga Świecidełka ręcznie czynione :) No i jak się domyślacie... wygrałam!!! To moje pierwsze wygrane candy, więc oszalałam z radości :D

Kajjka nazwała konkurs "MINI CANDY". Ale wcale nie okazało się takie mini :P Otóż gdy niecierpliwie oczekiwałam na listonoszkę i paczuszka nie nadchodziła, dostałam od Kajjki maila.
Napisała: "jak popatrzyłam na te malutkie rozgwiazdki, to nijak nie mogłam ich puścić w drogę samotnych i musiałam koniecznie dorobić im jakieś towarzystwo". Nie przypuszczałam jednak, że to będzie tak liczne towarzystwo!
Ja to mam szczęscie, nie da się ukryć :) Same zobaczcie co dostałam...

To miała być pierwotna nagroda - śliczne rozgwiazdki. Będą mi pasować do sukienek :)

A teraz - towarzystwo, jakie przyszło razem z nimi:

Przecudna, trzykolorowa serweta! Pójdzie w tym roku ze mną do święcenia, mam właśnie taki okrąglutki koszyczek, więc będzie pasować idealnie!

Komplecik koralikowy - szałowy :)  Kajjka, nie wiem skąd wiedziałaś, że zielony to mój drugi (obok pomarańczowego) ulubiony kolor!


Nawet czekolada okazała się niezwykła, bo z agrestem i czarnym bzem, nigdy takiej nie jadłam :) No i nie zapominajmy o kawci ;)
I nie dajcie się nabrać, wśród stokrotek ukryłam kolczyki :P

Kajju, sprawiłaś mi ogromną radość!
I bardzo, bardzo dziękuję :)

P.S. Całe szczęscie, Kajjka napomknęła, że całkiem sodobało jej się robienie candy, więc i Wy macie szansę na takie cuda w przyszłości :)