niedziela, 13 marca 2011

Pomarańczowy niekomletny komplet

Naszyjnik świderkowy i kolczyki kule w symfonii pomarańczy zrobiłam już dawno dawno temu, ale dziś rano wygrzebałam ze skrzyneczki i stwierdziłam, że może je przezdjęciuję i pokażę, bo pasują do nastroju słonecznego poranka! :) Co prawda robione były osobno, ale chyba można je też zestawić jako komplet, dlatego taki dziwny tytuł posta ;) Pomarańczowy to mój ulubiony kolor!




Życzę wszystkim słonecznego dalszego ciągu niedzieli! Myślę, że zima już nie powróci, do mojej budki przyleciały szpaki, a to niezawodny znak ;) Ale dla mnie troszkę szkoda... naprawdę kocham zimę, nawet taką dłuuuuuuugą :)

9 komentarzy:

  1. Komplecik wyszedł fajny. Jeśli chodzi o zimę - nie znoszę wprawdzie upałów letnich, ale zimy mam zdecydowanie dość. Taka prawdziwa wiosna i ciepła jesień to dla mnie ukochane pory roku. Pogodny wrzesień/październik mógłby jak dla mnie trwać na okrągło!

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękny jest ten wisiorek! Ah, dla mnie filc to czarna magia :P

    Nie włączała dziadostwa, dziwna sprawa o.O Ale już wyłączone ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam podobny naszyjnik tylko w innych kolorach, kiedyś uwiło go dla mnie moje dziecko. bardzo go lubię, więc i Twój mi sie podoba. fajny jest.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mmmm, jak apetycznie te cupcakes wyglądają! *__* Jestem wielkim głodomorem, więc nie omieszkam zawitać do tej cukierni jak będę miała okazję :D

    Jeju, guziczki! Już wiem, gdzie je przyszyję, hihi :*

    OdpowiedzUsuń
  5. piękne rzeczy robisz, będę zaglądać! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Właśnie dostałam guziczki - piękne są!! :*

    OdpowiedzUsuń
  7. o, dopiero teraz zauważyłam, że dołączyłaś do paczuszki kartkę ;)
    Oj, piękno tkwi w prostocie, a opakowanie wg mnie ładne :P Guziczki całe i zdrowe, a jak je przyszyję, to zdjęcie wrzucę na floga ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. śliczności. taki trochę roladkowy? No ja wszędzie widzę jakieś słodycze? Piękny!!

    OdpowiedzUsuń
  9. ale ekstra komplecik-pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Lubię Wasze komentarze, wciąż o kometarzach marzę ;)